niedziela, 31 sierpnia 2014

Happy Birthday Kook'ie !! ~ ♥

Tak, właśnie dziś ( w Korei już jest 1 września ) nasz Golden Maknae kończy 18 latek.
Z tej okazji życzmy mu wszystkiego, co najlepsze !! ♥
~ Zaśpiewajmy mu Koreańską wersję piosenki Happy Brithday ♥ !







Saranghaeyo ~ ♥ ~ !


czwartek, 28 sierpnia 2014

'Przez taniec do serca' Rozdział 5, prolog ~ KONIEC ♥

Bardzo przepraszam, że takie króciutkie, ale ostatnio coś nie jestem sobą.. Bardzo Was przepraszam i mam nadzieję, że mi wybaczycie ! I nie bijcie mnie za to, że tak zepsułam ostatni rozdział, ale mam małe problemy w rodzinie i nie mam siły myśleć. Miahnae ! :'(   .. Saranghae Cook'ies  ! ♥ ~ 

Rozdział 5.
Minęło sporo czasu od incydentu w sali gimnastycznej. Tak, jak obiecałam sobie tamtego dnia, że o wszystkim zapomnę na rzecz tańca, tak też i udało mi się tego dokonać. Niestety, moje relację z Kook'iem ochłodziły się. Omijamy się dalekim łukiem.. I naprawdę nie wiem czemu, jest mi z tym bardzo źle. Gdyby nie muzyka, która jest miłością mojego życia pewnie nigdy bym nie zaprzestała sobie zawracać nim głowy..Ehh no dobra, myślę o nim co wieczór, już się przyznam no.. Ale dlaczego ? Nie raz próbowałam go przeprosić, ale mój charakter  mi na to nie pozwala.
 Do występu został tydzień. Ostatni tydzień przygotowań. Pracowaliśmy bardzo ciężko. Yeorin wspierała nas i dodawała otuchy, bardzo często też rozmawiała z Jeongguk'iem. Po wtorkowej próbie obie poszłyśmy na pizzę. Gdy kelner podał nam posiłek a ja wzięłam pierwszy kawałek do ust przyjaciółka zaczęła mówić:
- Wiem o pocałunku. - Aż się normalnie zakrztusiłam ! Nawet sobie w snach nie wyobrażałam,że mogę strzelić taką minę jaką strzeliłam w tamtym momencie.
- Jakim pocałunku ? - strzeliłam głupa.
- JungKook mi powiedział. - Yeorin uniosła swój kawałek pizzy, wzięła kęsa i spojrzała na mnie dość ostrym wzrokiem. Znaczyło to, że wie, a ja mam przestać udawać debila. Ok.
- Co dokładnie Ci powiedział ?
- No więc.. Wiesz, że kiedyś byliśmy razem ? Wiem o nim wszystko. Po rozstaniu zostaliśmy przyjaciółmi. Gdy chodził cały przybity i na Ciebie nie patrzył wiedziałam, że coś się stało. To może od początku. Pamiętasz, jak pytałam Cię o niego ?
- Aha. - kiwnęłam głową.
- Gdy Jeong zobaczył Cię po raz pierwszy, a potem twoje umiejętności od razu chciał być w Twojej grupie. Następnie poprosił mnie, bym spytała, czy na prawdę nie wiesz, kim jest i co o nim sądzisz. No więc spytałam. Ale zapomniałam mu zdać relację. Po wypadzie nad jezioro również rozmawialiśmy. Wtedy to powiedział mi, że chyba coś do Ciebie czuję. Gdy zaoferowałam mu swoją pomoc, odmówił. Parę dni temu wyznał mi, że zabrałaś u telefon. I to był błąd, gdyż JungKook nienawidzi, gdy dotyka się jego osobistej i tak wartościowej rzeczy. Wtedy robi się bardzo agresywny. Wiem też, że zaczęłaś płakać. I wiem również, że go uderzyłaś. A on nie wiedząc, co ma robić pocałował Cię. Tłumaczył mi się, że jest za bardzo zakochany, by gniewać się za lekkie uderzenie. I w emocjach nie wytrzymał. Gdy to mówił, płakał. Nie wiem, czy to cokolwiek zmieni.. - dziewczyna przerwała by wziąć do ust kolejny kawałek pizzy. - Ale miłość, jaką On Cię darzy jest wielka. Zastanawiam się, czy nie większa od tej, którą darzył mnie.
Milczałam. Nie wiedziałam, co mam powiedzieć. W oku zakręciła mi się pojedyncza łza. Pociągnęłam nosem i wytarłam ją rękawem bluzy. Z tego wszystkiego nie zjadłam ani jednego kawałka pizzy. Tyle tylko, co wzięłam ugryzłam i się zakrztusiłam. Yeorin zapłaciła za swoją porcję.
- Ja lecę. Jeszcze jedno. Napraw to jakoś, zanim wyjedziesz. - powiedziała i znikła. Nie wiem jak znalazłam się w hotelu. Nie wiem, kiedy zaczęłam płakać. Nie wiem, kiedy zasnęłam. Nie wiem też, jak znalazłam się na próbie. Czułam się jak robot bez serca i duszy. Słowa, które wypowiadano w moją stronę na próbie w ogóle do mnie nie docierały. Wiedziałam, że Yeorin żałuję, że powiedziała mi to wszystko przed występem. Opamiętałam się w czwartek. Trenowaliśmy do utraty sił. Wszyscy wypompowani opuszczali salę. Ja również ją opuściłam. Przed wejściem do szkoły ujrzałam dziwną postać. Zbliżała się do mnie niepewnym krokiem. Gdy już miałam uciekać usłyszałam:
- Zaczekaj ! To ja, Jeongguk.
- Chcesz, żebym zawału dostała ? - spytałam a serce waliło mi jak oszalałe. Nie, nie ze strachu. Znów byłam sam na sam z Kook'iem.
- Nie.. Ja chciałem tylko.. Ja .. Nie ważne. - chłopak zawrócił się na pięcie i odszedł. No i oczywiście po powrocie do hotelowego pokoju cały czas myślałam, co chciał mi powiedzieć.
~~~~~~~~
- Słuchajcie ! Mamy godzinę do występu, więc chciałabym jeszcze raz przećwiczyć wszystkie układy. - powiedziałam.
- Nie ma Jeongguk'a ! - krzyknęła Jimin rozglądając się po sali.
- Jak to ? - powiedziałam i usłyszałam dźwięk swojego telefonu. Otrzymałam sms'a od.. JungKook'a !
~ Kook'ie ^^ ~  
" Proszę, przyjdź w to piękne miejsce nad jeziorem. Taksówka jest pod szkołą. Czekam"
*Co to ma znaczyć?* pomyślałam troszkę zła.
- Słuchajcie, poćwiczcie beze mnie, ja jadę po naszą zagubioną osobę. - wzięłam torbę i wybiegłam przed szkołę. Rzeczywiście, taksówka już na mnie czekała. Po kilku minutach drogi byłam nad jeziorkiem. Udałam się w stronę ' tego pięknego miejsca'. Szłam dość szybko, gdyż od występu dzieliło mnie mało czasu. Po chwili ujrzałam swój cel. JungKook siedział na ławce, a gdy tylko zorientował się, że przyszłam wstał i podszedł do mnie.
- SaYoon. Ja chciałbym.. Chciałem przeprosić Cię za wszystko. Bo ja.. - urwał. Spoglądał w dół  i przebierał palcami u dłoni. Denerwował się.
- Jeongguk posłuchaj. Nie mamy za wiele czasu, zaraz występ.. - Kook złapał mnie za nadgarstek i pociągnął w stronę małego mostku. Stanął na przeciwko mnie. Jego dłoń puściła nadgarstek by splątać nasze palce.
- Yoon'ie.. Ja .. Ja Cię kocham. - powiedział, a jego wargi spoczęły na moich. Zrobiło mi się gorąco. Odwzajemniłam pocałunek. Przytuliłam się do chłopaka.
- Dlaczego teraz? Dlaczego tutaj ? - spytałam.
- Powiedziałaś, że chciałabyś, by ktoś wyznał Ci tu uczucia. Poza tym, nie chcę, byś wyjeżdżała. - Jeong przytulił mnie jeszcze mocniej. I wtedy to odsunęłam się od chłopaka. Zdałam sobie sprawę, że już niedługo opuszczam Koreę. Chcąc nie chcąc zaczęłam płakać.
- SaYoon co się..
- Nie.. To nie miało tak być ! Ja nie mogę Cię kochać ! Musze wracać do kraju..
- Yoon'ie, a co z nami ? - on również płakał.
- Przestańmy. - powiedziałam ocierając się z łez. - Najważniejszy jest występ. Przynajmniej teraz.
Do szkoły dotarliśmy 10 minut przed czasem. Na szczęście. Byłam bardzo zdenerwowana. Dodatkowo sprawa z Kook'im dręczyła mnie bardziej, niż mogłam to sobie wyobrażać. Gdy nadeszła nasza kolei postanowiłam dać z siebie wszystko. I tak zrobiłam. Przez te 5 min. na scenie czułam się tak, jakby wszystkie moje problemy odleciały wraz z ruchem ręki. Oczywiście kurs zaliczyłam dzięki ciężkiej pracy grupy. Tylko, co z JungKook'iem ? Od razu po występie gdzieś zniknął. Do hotelu trafiliśmy dość późno. Weszłam do pokoju i.. Zastałam siedzącego tam chłopaka. Podszedł do mnie.
- SaYoon, moje uczucie do Ciebie jest zbyt duże, bym mógł tak po prostu zapomnieć.. Proszę, zostań tutaj, ze mną, przy mnie.
- Ale Jeongguk.. - i wtedy mnie olśniło ! Obiegłam chłopaka, który bacznie mi się przyglądał i włączyłam laptopa. Zalogowałam się na Skype i odszukałam mamę. Odebrała w mgnieniu oka.
- Mamusiu ! Bo ja .. Ja się zakochałam.
- Jak to ? SaYoon White co ty opowiadasz ? Kto to ? Ale dziecko, ty musisz wrócić do Polski ! - mama była strasznie przejęta.
- Spokojnie. Ja.. Ja chcę tu zostać. Posłuchaj. Wrócę do Polski na zaledwie miesiąc, napiszę test gimnazjalny oraz całoroczny test zdający. Chcę uczyć się tu, w Korei. W Liceum Artystycznym. A zamieszkam u przyjaciółki.
- Czy jesteś tego pewna córeczko ? - troska mojej mamy biła na kilometr. Spojrzałam na JungKook'a.
- Jestem pewna.
~~~~~~~~~~
Prolog
- Kochanie, tylko uważaj tam na siebie ! Pamiętaj, jeśli coś będzie nie tak, dzwoń do Nas ! - powiedziała na pożegnanie, ucałowała mnie i pomachała. Będąc już w samolocie myślałam, że chciałabym by moja historia potoczyła się tak samo jak historia moich rodziców. Gdy mama poznała tatę miała 15 lat, jak ja. On zaś miał 18. Do Korei przyleciał wraz z ojcem, który jako biznesmen miał wypromować tu swoje produkty. Oboje natknęli się na siebie w Seulskim parku, gdy mama tańczyła ze szczęścia, gdyż dostała się do najlepszej szkoły w Korei. Talent do tańca mam po niej. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Po skończeniu szkoły mama zamieszkała wraz z tatą w Polsce, po czym urodziłam się ja. Teraz czuje się jak moja własna matka. Mam nadzieję, że jest ze mnie dumna.
- Proszę zająć miejsca i zapiąć pasy bezpieczeństwa, za chwilę lądujemy ! - powiedziała stewardessa. Gdy wysiadłam z samolotu i odebrałam swój bagaż udałam się do recepcjonistki z pytaniem, gdzie można zamówić taksówkę. Nie zdążyłam do niej dojść gdy poczułam, że ktoś podbiega i przytula mnie. Tak, to był Jeongguk. A za nim biegła Yeorin, u której miałam zamieszkać.
- No gołąbki, jedziemy do domu. - powiedziała i uśmiechnęła się widząc nas, szczęśliwych.
- Obiecaj mi, że zostaniesz już przy mnie. Na zawsze. - Kook spoglądał mi w oczy.
- Na zawsze..  
KONIEC 

piątek, 22 sierpnia 2014

' Przez taniec do serca ' Rozdział 4.

Rozdział 4.
Kolejnego dnia dopracowywaliśmy nasz układ. A raczej jego początek. Zastanawiało mnie tylko jedno, dlaczego Kook wciąż na mnie patrzy ? Czy powiedziałam coś nie tak ? Może mnie nie lubi ? Chciałam go o to zapytać ale gdy tylko podeszłam on zaczął rozmawiać z Yeorin. Zrezygnowana skupiłam się na reszcie grupy i na tańcu.
Nadeszła sobota. Dzień wolny. Postanowiłyśmy z Olą i Klaudią pojechać nad wodę. A co tam ! Dlatego zdziwiłyśmy się, gdy TaeHyung wraz z YeoMin'em i Hyorin zapukali do naszego pokoju hotelowego.
- Hej Wam ! Bardzo miło Was widzieć, ale właśnie wybierałyśmy się nad wodę.. - powiedziałam pakując ręcznik do torby.
- Co za problem ? Jedziemy z Wami ! - zakrzyknął Tae.
No i takim oto sposobem całą szóstką znaleźliśmy się nad jeziorkiem. Nagle Hyiorin gdzieś zniknęła. Pojawiła się 5 min. potem strasznie uhahana.
- Ej ! Nie wiecie co !! - wrzeszczała.
- Co ? - powiedzieliśmy chórem.
- Całe BTS jest tu niedaleko ! Powiedzieli, że możemy się do nich przyłączyć ! - podekscytowana skakała jakby ją coś w tyłek kuło.
- To niech się ruszą i tu przywleką, bo ja nie zamierzam nigdzie wędrować. - Tae krzyżując ręce wypiął dolną wargę. Wyglądał zabawnie.
- Ja też nie. - Yeorin również wyraziła swoje zdanie podpierając się o jeden z kołeczków od parawanu.
- To ja idę ich zawołać. - krzyknęła dziewczyna i poleciała, aż się za nią kurzyło.
Wbijałam właśnie ostatni kołeczek gdy pojawiło się BTS. Tak, ja wbijałam, gdyż wszyscy zanim przybyli gwiazdorzy wlecieli jak poparzeni do wody -,-'
- Annyeong Yoon'ie ! - uniosłam głowę do góry i zobaczyłam machającego do mnie Jeongguk'a. Pomachałam mu i zajęłam się rozkładaniem leżaków.
- Może Ci pomóc ? - krzyczał już z daleka.
- Yh .. Nie trzeba.. Dam ... RADĘ ! ehh ..  przeklęte leżaki ! Nie dało się zrobić jakiejś instrukcji jak je w prosty sposób rozłożyć ?
- Daj. Ja to zrobię. - Kook rozłożył je w dosłownie niecałą minutę.
- Jejuś, dziękuję Ci. - uśmiechnęłam się do chłopaka.
No, to czas na relaks. Wyjmując  z torby telefon, słuchawki i książkę usłyszałam za plecami :
- Ty, co za laskę wyrwałeś ?
- Spadaj ! Zainteresuj się sobą .
- Hahah spokojnie, przedstawisz nas ?
- Ale ona tylko prowadzi grupę, w której jestem.
- Jest młodsza, nie ?
- Zdaje kurs na tancerza.
- To przedstawisz nas ?
- SaYoon ! SaYoon !! - Kook szturchał cię za ramię, bo włożyłaś słuchawki by udawać, że ich nie słuchasz. Zdjęłaś je powoli.
- Tak ?
- Yyy .. Bo ten .. Bo oni chcą Cię poznać. - chłopak drapał się w tył głowy. Denerwował się. Uśmiechnęłam się. Wstałam i pomachałam do chłopaków.
- Annyeong ! SaYoon jestem. Miło poznać.
- Annyeonghaseyo SaYoon ! - odpowiedzieli chórem. - Musimy się przedstawiać czy Nas znasz ? - V zrobił minę, jakby zaraz miał z podekscytowania wskoczyć do wody i wyskoczyć jako syren.
- Eee.. No nie za bardzo.
- Co !? - Wszyscy zrobili tak zaskoczone miny, że oczy zaraz im wyjdą z orbit normalnie !
No i zaczęli się przedstawiać. Oczywiście wiedziałam, kim są. Wiedziałam o nich dość sporo. Ale ich reakcja była niesamowita ! Po paru minutach siedzenia również dołączyli do naszych, wskakując do wody. Został tylko JungKook.
- Mogę ? - spytał wskazując leżak obok mnie.
- Pewnie, jeszcze się pytasz ? - powiedziałam zachęcając chłopaka, by usiadł. Zrobił to dość niepewnie. Obserwował kąpiących się przyjaciół.
- Dlaczego nie jesteś w wodzie ? - usłyszałam.
- Ktoś musi pilnować tego bajzlu, co nie ?
- Ahh..
- A Ty ?
- To samo. - zaśmiał się. Jak on się przesłodko śmiał !
I na tym rozmowa się skończyła. No, może nie na długo. Czytanie strasznie mnie znudziło, słuchać muzyki mi się nie chciało.. Postanowiłam się gdzieś przejść. Wstałam z leżaka. Odetchnęłam świeżym powietrzem.
- Hej Kook'ie !
- Tak ?
- Idziemy się gdzieś przejść ?
- Razem ? Sami ? We dwoje ? - lekko zdziwiony chłopak spojrzał na mnie dość .. niepewnym wzrokiem.
- No raczej. Z duchem świętym jeszcze. - zaśmiałam się. - To idziesz ?
Chłopak momentalnie wstał z leżaka i podszedł do mnie.
- Gdzie idziemy ? - spytał.
- A ja wiem ? Przed siebie. - odpowiedziałam i ruszyliśmy.
Szliśmy raczej w ciszy. Widziałam, że chłopak nad czymś rozmyśla. Ja zaś bujałam się na boki mając w głowię piosenkę Usher'a. Nagle potknęłam się o jakiś badyl i wpadłam.. Prosto w objęcia zdezorientowanego Jeongguk'a. Byliśmy tak blisko siebie.. Poczułam się ... dziwnie. Coś w brzuchu.. Nigdy wcześniej tego nie czułam. Spoglądaliśmy sobie w oczy. Zaledwie kilkusekundowa chwila dla mnie trwała wiecznie. Odsunęłam się mówiąc cicho :
- Miahnae .. - po czym przegryzłam lekko dolną wargę. Gdy się denerwuję samoczynnie włącza mi się taki odruch. Gdybym miała bluzę z długim rękawem, moje dłonie już by w nich były. Czułam, że zaraz spalę się ze wstydu. Oblałam się rumieńcem. Kontem oka dostrzegłam, że chłopak drapiąc się po głowie próbuję ukryć czerwone poliki zakrywając je drugą ręką.
- I dziękuję. Za uratowanie przed upadkiem. - dodałam, gdy już nieco ochłonęłam. Szliśmy w totalnej ciszy. Sytuacja była niezręczna.. Do tego noga zaczęła mnie boleć, więc gdy tylko ujrzałam ławkę pobiegłam, by na niej usiąść i odpocząć. JungKook stał wpatrzony w jezioro.
- Hej ! Usiądź sobie. - krzyknęłam do chłopaka.
- Pięknie tu, prawda ? - nie zwrócił na mnie najmniejszej uwagi.
- Halo ! Usiądziesz ? - odpowiedziała mi cisza. Podeszłam do Kook'a.
- Jejuś, faktycznie pięknie tutaj.. Chciałabym, żeby w takim miejscu ktoś wyznał mi miłość. - powiedziałam bez zastanowienia i usiadłam z powrotem na ławce. Jeong spojrzał na mnie po czym usiadł obok. Rozmyślał.
- A gdyby ktoś wyznał Tobie uczucia w takim miejscu, co byś zrobiła ? - spytał a ja troszkę zbita z tropu starałam się wymyślić odpowiedź.
- Nie wiem. Jeśli kochałabym osobę wyznającą mi miłość, zrobiłabym to samo co ona.
- A jeśli nic byś do tej osoby nie czuła ?
- Nie wiem.. Jeszcze nigdy się nie zakochałam, więc.. Trudno jest mi odpowiedzieć na twoje pytanie.
- Jeszcze nigdy nie byłaś w związku ? - spytał z niedowierzaniem.
- Nie .. I nie chcę się w to mieszać. Czekam na kogoś, kto będzie mnie warty, a nie na pierwszego lepszego z brzegu. - powiedziałam. Spojrzałam na Kook'a. Przyglądał mi się. Gdy tylko uświadomił sobie, że na niego patrzę odwrócił głowę i powiedział :
- Chodźmy już, robi się ciemno i chłodno. - nawet nie zauważyłam, że zbliżał się wieczór. W drodze powrotnej trzęsłam się z zimna. Chłopak zauważył to. Niestety, on również był w krótkim rękawku..
- Eghm .. Kook'ie ? - spytałam niepewnie. - Jest ci zimno ?
- Troszkę. Ale Ty cała się trzęsiesz ! - patrząc na mnie dotknął lekko mojego ramienia, które było lodowate. - O rany.. Jeszcze się przeziębisz .. Dlaczego ja nie wziąłem bluzy !
- Spokojnie, nic mi nie będzi.. e ! PSIK ! - kichnęłam i pociągnęłam nosem. Nim zdążyłam przeprosić ( z przyzwyczajenia hyhy ) chłopak podszedł do mnie i mnie przytulił ! I znów to uczucie.. W brzuchu.. Już do końca drogi szliśmy przytuleni. Oderwaliśmy się od siebie widząc powoli zbierających się przyjaciół.
- A Wy gdzie byliście tyle czasu ? - Yeorin patrzała na nas dziwnym wzrokiem..
- Przejść się. - odparłam.
- Taa, jaaasnee. - Jimin zrobił słodkawe oczka i zamrugał nimi ja panienka. Zaśmiałam się.
W drodze do hotelu wciąż czułam się dziwnie. Przed snem myślałam tylko o chłopaku i dziwnym uczuciu w brzuchu. Postanowiłam poradzić się Oli.
- Yoon'ie, a czy ty przypadkiem się nie zakochałaś ? - po wysłuchaniu całej historii ( no się musiałam wygadać ! ) przyjaciółka postanowiła mi jakoś pomóc.
- Ale ja jeszcze nigdy ! ..
- Wygląda na to, że zauroczyłaś się tym chłopakiem.. jak mu tam ..
- Jeongguk..
- Tak, nim. Jeśli będziesz czuła przy nim lekkie skrępowanie, motyli w brzuchu i będziesz się czerwienić, oznacza to, że się zakochałaś. - Ola wykonała kilka gestów rękami i ziewnęła. - A teraz pozwól, że położę się spać, bo jestem strasznie zmęczona.
- Dobrze. Dobranoc Noon'a ! I bardzo dziękuję. - powiedziałam wdrapując się na swoje łóżko. Zasnęłam myśląc o JungKook'u i pięknym miejscu nad jeziorem..
~~~~~~~~~~~~~~
Kolejny tydzień minął wszystkim grupom na ciężkiej pracy i treningach. Mięliśmy już skończony cały układ, pozostało tylko 'doczyszczenie' wszystkich kroków. No i praca nad kolejnymi dwoma. Więc następny tydzień 'czyściliśmy' to, co już mięliśmy, jeszcze następny układaliśmy kroki do drugiego układu a jeszcze następny 'czyściliśmy' układ nr. 2. I tak zleciał prawie miesiąc. Bardzo zaprzyjaźniłam się z Yeorin, która pomagała mi w każdej sytuacji. Natomiast jeśli chodzi o Kook'iego.. Chyba naprawdę się w nim zakochałam. Na moje nieszczęście chłopak nie mógł przychodzić na lekcje naszej grupy przez ostatnie dwa tygodnie, gdyż pracował w wytwórni. Więc od poniedziałku w godzinach późnych będziemy zmuszeni oboje zostawać na sali bym mogła go nauczyć nowych kroków.. Nie powiem, cieszyłam się bardzo ! Ale bałam się, że zrobię się czerwona, że odpłynę w nieodpowiednim momencie.. Dziś także mięliśmy taką 'indywidualną' lekcję..
Gdy weszłam do sali chłopak siedział pod ścianą grzebiąc w telefonie.
- Annyeong ! - krzyknęłam. W odpowiedzi pomachał mi nie odrywając wzroku od ekranu komórki. Wzruszyłam ramionami. Odłożyłam torbę, włączyłam muzykę i zaczęłam się rozgrzewać. Gdy skończyłam zdziwiłam się, że Kook nadal wpatrzony w ekranik nawet nie drgnął. Podeszłam i zabrałam mu urządzenie.
- Hej ! Oddaj !! - krzyczał na mnie. Spojrzałam na niego złowrogo.
- Nie.
- Dlaczego ?
- Nie przyszedłeś tu chyba żeby bawić się telefonikiem, tylko żeby tańczyć ! - byłam naprawdę zdenerwowana.
- Oddaj go. - chłopak podszedł do mnie i próbował mi wyrwać swoją własność. Po nieudanej próbie zaczął na mnie krzyczeć. Oszołomiona jego zachowaniem nie mogłam wydusić z siebie ani słowa. Zaszkliły mi się oczy. Było w nich pełno łez, które tylko czekały, by uciec na wolność. Zacisnęłam pięść na telefonie i mocnym, zdecydowanym ruchem wbiłam ją w klatkę piersiową chłopaka puszczając urządzenie. Emocje tliły się we mnie ja szalone. Nie lubiłam, jak ktoś na mnie krzyczy. Gdy ktoś podniósł na mnie głos doprowadzał mnie do płaczu. Po prostu się bałam. Chciałam uniknąć rozklejenia więc zabrałam swoją torbę i już chciałam wychodzić, gdy Jeong złapał mój nadgarstek.
- Przepraszam ja .. nie chciałem.
Wyrwałam się. Niepotrzebnie. Chłopak ponownie zacisną rękę na moim nadgarstku. Tym razem, za mocno. Gdy mnie odwrócił ja płakałam. Nie dlatego, że wciąż się bałam. Płakałam z bólu. Nie wytrzymałam. Uderzyłam go w twarz i uciekłam. Wybiegłam przed szkołę, upadłam na kolana a łzy uniemożliwiły mi jakiekolwiek widzenie. Zaczęło padać. Cała się trzęsłam. Z zimna. Z bezsilności. I z bólu. Nie chciałam go uderzyć bo.. kochałam go ! I nagle poczułam, że coś, a raczej ktoś okrywa mnie bluzą. Jeongguk.
- SaYoon wstań. Pada, przeziębisz się.
- No i co z tego !? Co Cię obchodzę ? Zostaw mnie w spokoju ! Rozumiesz ? Nie chcę twojej bluzy ! Nie chcę !! Rozumiesz !? - pięściami zaczęłam uderzać o jego klatkę piersiową. - Odejdź.. Zostaw.. mnie.. Ja .. - wciąż płakałam. Wszystko z bezsilności. I nagle chłopak objął mnie.
- Chicho bądź. - powiedział i znów okrył mnie swoją bluzą. Staliśmy w deszczu, przytuleni.
- Wejdźmy do środka. - Kook wziął mnie za rękę i wprowadził z powrotem do sali. Z szatni przyniósł ręczniki i obdarował mnie jednym z nich, po czym usiadł obok. Nadal się trzęsłam, co zauważył i ponownie mnie przytulił. Odepchnęłam chłopaka i wstając zacisnęłam pięść. Jeongguk również wstał.
- SaYoon. - powiedział chwytając zaciśniętą przeze mnie dłoń. Przyłożył ją do polika, w który uderzyłam chłopaka. - Dlaczego ? - spytał.
Spuściłam głowę w dół.
- Pójdę już. - chciałam wyrwać dłoń ale zamiast tego JungKook przyciągnął mnie do siebie. Nasze twarze znajdowały się dosłownie milimetry od siebie. On zaś dłonią  głaskał mój polik. Otarł ostatnią łzę po czym z największą delikatnością musnął moje wargi by zaraz potem złączyć je w namiętnym pocałunku. Trwało to zaledwie kilkanaście sekund, lecz dla mnie całą wieczność. Ogarnęło mnie poczucie szczęścia, które w walce z bólem i cierpieniem zwyciężyło. Spojrzeliśmy sobie w oczy. Lekko odsunęłam się łapiąc torbę.
- Ja.. Ja naprawdę muszę już iść. - nie patrząc na chłopaka wyszłam z pomieszczenia. Będąc już w hotelu by poukładać sobie wszystko wzięłam bardzo długi prysznic. Zaraz po wyjściu dostałam wiadomość. " Przepraszam za wszystko ~ Kook ". Chwilunia.. Skąd On wziął mój numer ? Odpowiedź dostałam pięć minut potem.
- Yoon'ie miahnae, ale musiałam dać mu Twój numer. - tłumaczyła się Yeorin. - Nie miałby odwagi pytać Cię o niego. - * a całować mnie miał odwagę ? * pomyślałaś.
- Nie gniewam się. A teraz pozwól, że pójdę spać. Dobranoc ! - powiedziałam i rozłączyłam się. Chciałam zasnąć i zapomnieć. Ale jak ? Pomyślałam, że zatracając się w tańcu może zapomnę. Tak. To jest to ! Spokojna zasnęłam..
~ * ~

środa, 20 sierpnia 2014

'Przez taniec do serca' Rozdział 3.

Rozdział 3.
Obudziłam się o 6:00. Byłam głodna. No tak, dieta bezkolacyjna mi się wdaje. Zrezygnowana udałam się do toalety a tuż po ogarnięciu się obudziłam dziewczyny. Gdy Klaudia była w kibelku ja zeszłam na śniadanie. Ola czekała na księżniczkę. Po paru minutach dołączyły do mnie.
- Wiecie, to dopiero drugi dzień tutaj a ja już chcę do domu. - powiedziałam chwytając w dłoń pałeczki.
- Chwilunia, a czy to nie ty namawiałaś mnie na przyjazd tutaj ? A teraz grymasisz ? - Klaudia uznała, że droczenie się ze mną to coś, co poprawia jej humor.
- Nie, ale moja grupa.. Jestem bardzo ciekawa czy uda nam się współpracować, gdyż już samo poznanie ich ciężko mi przyszło. No, ale czego by SaYoon nie zrobiła, ma być ok, bo jak nie kursu nie przejdę.
- Spokojnie, każdy człowiek jest do lubienia. Jeszcze zdążycie się zaakceptować. - Ola wyrażała te swoje mądrości. Postanowiłam jej posłuchać, ponieważ zazwyczaj miała rację.
Po skończonym posiłku miałyśmy jeszcze godzinę by się mentalnie przygotować. Bynajmniej ja miałam, bo grupy dziewczyn były raczej normalne. Chciałam wymyślić jakąś choreografię i wtedy ich zobaczyłam. Tuż za hotelem, grupka młodych ludzi, dresy, czapki, magnetofon. Wokół nich zbierały się tłumy przechodniów. Z prędkością światła wybiegłam przed hotel i wciskając się w tłum stanęłam naprzeciw tancerzy ulicznych. Gdy skończyli swój układ podeszłam do dziewczyny, która akurat pakowała magnetofon na bagażnik samochodu.
- Hej ! To, co robicie jest niesamowite !
- Oh naprawdę ? Dziękujemy ! - uśmiechnęła się do mnie dziewczyna. - Już dawno nikt nam tego nie mówił. Mimo tłumów nikt nie raczy nawet powiedzieć ' dobra robota '. Miło z twojej strony yyy..
- SaYoon. A ty to ..
- Vanessa.
- Bardzo miło poznać. Nie jesteś Koreanką, prawda ? Hah, teraz już wiem, jak to jest pytać o to a nie tylko na to odpowiadać.
- Owszem, jestem Amerykanką. I założycielką " Street 99 ".
- Rozumiem, że to nazwa waszej grupy, tak?
- Tak. Ty też nie jesteś w pełni Koreanką.
- W połowie Polka. Ja również tańczę. Przyjechałam tu ze Szkołą Tańca, by ukończyć kurs.
- Ohh, naprawdę ? Gdybyś potrzebowała pomocy, wpadaj ! Tańczymy w magazynie nr. 99 przy ulicy Hyo-Ten. To przecznicę stąd. Dziś będziemy tam cały dzień. - powiedziała Vanessa i wsiadła na bagażnik, po czym odjechała wraz z resztą grupy.
~~~~~~~~~~~~~~~
Sala gimnastyczna. Artist School. Seoul. Każda z grup żywo omawiała pomysły na choreografię. A z mojej grupy.. przyszedł tylko Jeongguk a zaraz po nim dołączyła Jiminie. I co teraz ? Okazało się, że ToHyo się zatruła a JongHyun po prostu nie przyszedł do szkoły, bo mu się nie chciało. Tak więc siedzieliśmy w ciszy. A raczej ja siedziałam, bo JungKook przyłączył się do rozmowy z TaeHyung'iem i jego grupą a Jiminie zdaje się podrywała YeoMin'a. Z zamyślenia i totalnego dołka wyrwała mnie Yeorin.
- Yoon'ie ! Co tak siedzisz ?
- Jak widzisz, grupa mi się pokruszyła. I nie mam na nic pomysłu. Dziś już nic nie zrobimy. - powiedziałam wyciągając gumy do żucia z torby. Byłam od nich uzależniona. Ciumciałam je zazwyczaj wtedy, gdy brała mnie ochota na słodycze lub gdy rozmyślałam.
- Jak to nic ? Jeśli tak będziecie pracować nie ukończysz kursu. Fakt, chyba dziś nic nie zrobicie..
I nagle mnie olśniło ! " Street 99 " !
- Grupa pierwsza, do mnie ! - stanowczo i głośno zawołałam resztę. - Zwierzać się, co robicie po szkole. Dzisiaj.
- Ja w sumie nic. - Jiminie wzruszyła ramionami.
- Mam dzisiaj dzień wolny .. - rzucił od niechcenia Kook.
- Co Ty kombinujesz ? - spytała Yeorin.
- To widzimy się o 16 przed hotelem " White ". - rzekłam. - I żadnych wymówek, jasne ?
- Arasso !
~~~~~~~~~~~~~~
- Widzę, ze wszyscy już są. No to w drogę ! - krzyknęłam z uśmiechem na twarzy.
- A raczysz nam powiedzieć, dokąd idziemy ? -chłopak był strasznie ciekawy jednak milczałam. Niespodzianka to niespodzianka, prawda ?
Droga zajęła nam dosłownie 5 minut. Gdy staliśmy przed magazynem dało się usłyszeć muzykę. Uśmiechnięta otworzyłam drzwi magazynku i wszyscy zeszliśmy schodami w dół. Muzyka grała, grupa tańczyła.
- SaYoon ! - krzyknęła Vanessa. - Miło, że wpadłaś ! Oo, widzę, masz towarzystwo.
- Witam. Mam do Ciebie wielką prośbę. - zaczęłam.
- Zaczekaj. Kochani, to SaYoon. Dzisiaj rano widziała nasz występ i była zachwycona. Rozmawiałam z nią chwilkę. Też tańczy, więc przyjmijcie ją ciepło ! - powiedziała do grupy. - A teraz mów, co Cię tu sprowadza ?
- No więc.. To moja grupa, niecała, ale jest. Mamy wymyślić choreografię ale brak nam i pomysłów i zorganizowania. Czy moglibyście nam pomóc ?
Vanessa spojrzała na nas, potem na swoją grupę.
- Pomagamy ?
- PEWNIE ! JASNE ! CZEMU NIE ! - usłyszeliśmyw odpowiedzi.
- Witamy w " Street 99 " . - powitała nas i kazała usiąść na podestach.
Na początku to oni zaprezentowali swoje układy. Były genialne ! Ich ruchy przepełnione były wszystkimi możliwymi emocjami, jakimi można dysponować. Pokazali jeden z układów " DIVERSITY " - finalistów Brytyjskiego Mam Talent ! Potem Vanessa tłumaczyła nam, jak tworzyła się ich grupa, jak nawzajem się wspierali. Jak pokonywali wszystkie dzielące ich bariery. Stali się jedną, wielką rodziną ze wspólną pasją. Od siebie są różni, ale taniec ich łączy. Wzięłam sobie to do siebie, bo musiałam jakoś zjednoczyć moją grupę. A dzięki " Street 99 " już wiedziałam jak. Na sam koniec poduczyli nas troszkę swojej choreografii. Gdy wyszliśmy z magazynu była godzina 19:00. Kook i Jiminie się rozeszli, ale tylko Jeongguk podziękował mi za wspaniale spędzony dzień i za możliwość poznania tak fantastycznych ludzi. Gdy to mówił zrobiło mi się ciepło na duchu. Zaś ja wraz z Yeorin poszłyśmy na Bubble Tea. Usiadłyśmy przy jednym ze stolików obserwując wędrujące pomarańczowe słońce.
- Co sądzisz o Jeongguk'u ? - ciszę zakłócił głos dziewczyny. Zdziwiło mnie nieco jej pytanie.
- W jakim sensie?
- Nie przeszkadza ci fakt, że jest gwiazdą ? - Yeorin spojrzała mi prosto w oczy.
- Nie..
- Przystojny jest, prawda ?
- Może ale .. Po co te pytania ?
- Tak. Dla pewności.
- Pewności czego ?
- Mniejsza o to. Zbierajmy się.  - to były ostatnie słowa Yeorin. Nie chciałam drążyć tego tematu. Bo po co ? Ale gdy wróciłam do hotelu nie mogłam zasnąć. Nie tylko dlatego, że znów odpuściłam sobie kolację i burczało mi w brzuchu ale i dlatego, że wciąż myślałam dlaczego dziewczyna wypytywała mnie o Kook'a. Wiedziałam, że się z nim przyjaźni, bo chłopak ostatnio się z czegoś jej zwierzał ale o co chodzi ? Nie wiem..
~~~~~~~~~~~
- Witaj Yoon'ie ! - machała mi Yeorin. Kolejne zajęcia, kolejne zmagania. Miałam nadzieję, że po wczorajszym spotkaniu z Vanessą i " Street 99 " moja grupka będzie tryskać energią i się nie pomyliłam. Cała nasza grupa zasypywała salę coraz to nowszymi pomysłami, nawet ToHyo uśmiechnięta tłumaczyła nam swoją koncepcję. Tak więc wspólnie wymyśliliśmy początek układu. Piosenkę, do której mieliśmy zatańczyć wybrał Jonghyun. TaeHyung i Hyorin przyglądali się nam z zaciekawieniem, zaś Yeorin atakowała ich wzrokiem, by nie podglądali. Zajęcia dobiegały końca, zabrzmiał dzwonek i wszyscy wylecieli z sali. No dobra, nie wszyscy. Zostałam ja. Po naszej dzisiejszej burzy mózgów zostało pełno pustych butelek, więc postanowiłam je pozbierać. I nagle usłyszałam czyjś głos:
- Może Ci pomóc ? - odwróciłam się i ujrzałam.. JungKook'a !
- Jeśli chcesz. - odpowiedziałam. Wciąż w głowie miałam pytania Yeorin z wczorajszego dnia. Chciałam spytać chłopaka, czy wie coś o tym ale .. no jak ?
- Przyjaźnisz się z Yeorin ? - zaczęłam.
- Yy .. Byłem z nią kiedyś. Wiesz, w związku. Ale to już przeszłość.
*Ahh, teraz rozumiem !* - pomyślałam. O nic więcej nie chciałam pytać chłopaka.
- A dlaczego pytasz ? Wspominała coś ? - niestety, na moje nieszczęście Kook nie chciał tak szybko zakończyć naszej rozmowy.
- Nie, pytałam tylko o to, czy się przyjaźnicie. Macie ze sobą dobry kontakt.
- Ahh. To chyba wszystkie butelki. - powiedział jeszcze i uśmiechnął się. - Yoon'ie ?
- Aha ?
- Mogę Ci mówić Yoon'ie , prawda ? - spojrzał niepewnie. Wyglądał uroczo. Zaśmiałam się.
- Pewnie !
- A więc.. Czy Yeorin mówiła Ci coś o mnie ?
- Yy to znaczy ? Bo fakt, wczoraj pytała mnie, czy przeszkadza mi to, że jesteś gwiazdą.. - nie chciałam zdradzać, że pytała o jego urodę.
- Ahh. - chłopak złapał sie za głowę. - Gotowe. To ja pójdę już sobie. .
- Do zobaczenia jutro ! - pomachałam mu na pożegnanie i uśmiechnęłam się. Odmachał mi nieśmiało.
No dobra. To ich zachowanie jest strasznie dziwne. Na początku myślałam, że Yeorin jest po prostu zazdrosna, ale gdy Jeongguk spytał, czy coś mi o nim mówiła.. To mnie zastanowiło. Myślałam o tym do późnego wieczora. W sumie nic mi nie przychodziło do głowy. Postanowiłam sobie, że nie będę się tym zbytnio zamartwiać. Zasnęłam z myślą, że jutro będzie kolejny, lepszy dzień.
~ * ~ 

wtorek, 19 sierpnia 2014

' Przez taniec do serca ' Rozdział 2.

~ I oto drugi rozdział ! Uporałam się z nim dość szybko, gdyż moja twórcza wena mnie nie opuszcza ! ♥ Z góry przepraszam za tak krótkie rozdziały ! ;3


- Yoon'ie ! Wstawaj ! Już 9:00 ! - krzyczała Ola. Zerwałam się z łóżka o mało co z niego nie spadając. Jak torpeda wpadłam do łazienki i w 30 min byłam już gotowa. Szybkie śniadanie i 15 min. przed 10:00 wyszłyśmy z hotelu. Oczywiście musiałam zakupić kawę w automacie, bo bez tego ani rusz ! 10 min. drogi busem i staliśmy całą grupką pod.. ogromną szkołą ! Trafiliśmy na lekcję, więc im ciszej wejdziemy tym mniejsze zainteresowanie nami. Przed samym wejściem przywitał nas dyrektor szkoły. Oczywiście, SaYoon tłumaczyła, bo jakże inaczej -,- Wraz z w-fistką wprowadził nas do sali gimnastycznej, gdzie czekała na nas grupka tancerzy.
- Kochani, oto Szkoła Tańca z Polski. - zaczął dyrektor. - Zostawiam Was, a wy się poznajcie. Po lekcji dołączy do Was kółko taneczno-wokalne. Mam nadzieję, że dacie sobie radę!
- Arasso !
Rozejrzałam się po sali. Była ogromna ! Gdy skończyłam, spojrzałam na naszą grupę. Aish, przecież oni nic nie rozumieli !
- Anneyonghaseyo. - ukłoniłam się.
- Hej SaYoon ! - i w tej właśnie chwili machał do mnie nie kto inny jak TaeHyung.
- Witaj Tae - powiedziałam z uśmiechem.
- Widzę, że się znacie. Może zechcielibyście poznać również nas ? - głos zabrała wysoka, zgrabna dziewczyna. Włosy krótko ścięte, prosta grzywka. Nawet ładna. - Ja jestem  Yeong Yeorin, główna tancerka.
- Ja jestem Eteo YeoMin, główny tancerz. - powiedział dość niski brunet o wielkich oczach i dużych ustach. Przystojny.
- Ja zaś nazywam się  Paeyo Hyorin, tancerka. Zwykła - zaśmiała się. Bardzo ładna, choć dość 'nabita' farbowana blondynka.
- To może ja nas przedstawię, gdyż Oni nie znają koreańskiego. - rzekłam, po kolei pokazując każdego członka naszej grupy. - To Ola, Klaudia, Michał, Czarek, Jacek oraz Kacper, choreograf. Ja jestem SaYoon.
- To bardzo miło Was poznać. - znów zaczęła Yeorin. - Jak już wiecie, każde z Was, oczywiście prócz choreografa dostanie możliwość wyboru jednego z nas, obecnych tu tancerzy do pomocy. Gdy trafi do nas grupa taneczno-wokalna pokażecie swoje umiejętności a oni zdecydują, do jakiej grupy chcą należeć. Resztę już chyba znacie na pamięć, prawda ?
- Pewnie. - uśmiechnęłam się.
Następnym krokiem było wybranie tego do pomocy. Ola oraz Klaudia miały przydzieloną Hyorin, Czarek oraz Michał TaeHyung'a a Jacek YeoMin'a. Kacper miał nas tylko obserwować oraz jako opiekun, pilnować. Ja od razu wybrałam Yeorin.  Każda z 'grup' poszła w swój kąt sali by omówić podstawowe rzeczy, oczywiście musieli się dogadać po angielsku. Gdy wszystko było ustalone do sali wpadła grupa taneczno-wokalna. Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że należał  do niej nikt inny jak .. Jeon Jeongguk ! Członek BTS, znany jako JungKook ! Nie ukrywam, że kochałam ten zespół, a sam fakt poznania jednego z członków normalnie mnie rozbijał na drobne kawałeczki. Gdy już troszkę moje emocjonalne nerwy opadły, Yeorin znów zabrała głos:
- Uwaga ! Mam zaszczyt przedstawić Wam zespół "CREW" z Polski. Są oni ze Szkoły Tańca, więc przyjmijcie ich ciepło. Każde z Was zna już zasady oraz wie, na czym polegają nasze zajęcia. Za chwilę damy naszym gościom możliwość przedstawienia się po czym zaprezentują oni swoje umiejętności. Wy zaś wybierzecie osobę, która będzie Waszym 'tymczasowym' nauczycielem, jasne ?
- Arasso !
Dziewczyna kiwnęła do mnie głową, więc zaczęłam:
- Annyeonghaseyo ! Nazywamy się "CREW" i jesteśmy ze Szkoły Tańca Magnetica. Pochodzimy z Polski. Chciałabym zaznaczyć, że moi koledzy nie umieją koreańskiego, więc będą się z Wami porozumiewać w języku angielskim.
- To dlaczego Ty mówisz w naszym języku ?
- I dlaczego wyglądasz jak Koreanka ? - padały pytania.
- Hah - zaśmiałam się. - Długo by opowiadać, a zapewne nie mamy dzisiaj aż tyle czasu. Powiem tylko tyle, że jestem w połowie Koreanką w połowie Polką.
Podeszłam do Oli i Klaudii. Nasz pokaz miał się zaraz zacząć więc każde z nas chciało się mentalnie przygotować . Kątem oka dostrzegłam, że TaeHyung macha mi i krzyczy : Hwaiting SaYoon ! Mimo, że znaliśmy się bardzo krótko to mnie wspierał. Byłam mu wdzięczna.
Zaraz po rozpoczęciu występów Kacper pokazał mi pudło z moimi butami. Prawie o nich zapomniałam ! Wzięłam od niego pudełko i włożyłam na stopy moje stare, dobre conversy. Dlaczego stare ? Miałam je ponad rok, to już staruszki. Ale kochałam w nich tańczyć. Na początek wystąpił cały zespół do piosenki Kaen'a West'a. Potem zaś zaczęły się pojedyncze. Chłopaki z grupy Kacpra byli pierwsi. Następna była Ola. Potem Klaudia. Aż przyszła kolej na mnie. Wyszłam na środek sali uśmiechając się do siebie. Gdy zabrzmiała muzyka Usher'a - Caught Up moje nogi same mnie poniosły. Już tak miałam. Tuż po moim ( fenomenalnym haha xd ) występie każde z nas dołączyło do swoje pomocnika.
- A więc kolej na Was ! - głos Yeorin rozbrzmiewał po całej sali. - Wybierzcie swojego nauczyciela !
Uczniowie bardzo szybko się rozchodzili. Było ich mało, więc w grupach były ledwie co 4 osoby. Do mojej dołączyła dziewczyna o dzikim spojrzeniu - ToHyo, chłopak o blond włosach - JongHyun oraz niska, małomówna - JiMinie. Spojrzałam na inne grupki. Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że w żadnej z nich nie było..
- Hej Kook ! - usłyszałam głos TaeHyung'a. - Zamierzasz dołączyć do którejś grupy czy sam będziesz swoim nauczycielem ?
Chłopak nie odpowiedział. Skierował się w.. moją stronę ! Stanął obok Yeorin.
- Dobry wybór - szepnęła dziewczyna i szturchnęła mnie lekko. - SaYoon !
Momentalnie się obróciłam.
- Po prostu Yoon. Albo Yoon'ie , dla przyjaciół. - uśmiechnęłam się.
- Ja Was zostawiam. Jeśli będziesz potrzebowała pomocy możesz mnie znaleźć gdziekolwiek. Pytaj o mnie, czy coś. Chociaż nie wiem, czy będziesz mnie potrzebować. Po tym, co tu zobaczyłam to myślę, że nawet nasz Kook'ie Ci nie dorównuję. - zaśmiała się Yeorin.
Oczywiście nie obeszło to uwagi JungKook'a , a raczej jego spojrzeniu.
Zamyśliłam się. Co teraz ?
- Czyli jesteś z Polski, tak ? To kim są twoi rodzice ? Dlaczego jesteś mieszańcem? - wypytywała ToHyo.
- Aish, za dużo pytań ! Ale niech już będzie. Nazywam się SaYoon White. Mój ojciec to Polak, mama Koreanka. Nazwisko po dziadku, angliku. - powiedziałam tak szybko, ja umiałam. - Więc tak. Na początku to ja chciałabym Was poznać.
- Ile masz lat ? - usłyszałam. Tym razem pytanie padło z ust JongHyun'a.
- 15 - powiedziałam.
- Czyli jesteś od nas młodsza ? - kolejne pytanie, tym razem od JiMinie.
- Aha. - entuzjastycznie odpowiedziałam, kiwając głową. - No dobrze, to teraz Wy coś o sobie. ToHyo, zaczniesz ?
- Pewnie. No to jestem sobie ToHyo, 16 lat. No i się tu uczę. Tańczę i śpiewam, jak reszta. Moglibyśmy sobie troszkę to darować, imiona nie wystarczą ?
Zdziwiłam się. " Trudny charakter, ale ok " - pomyślałam.
- A ja chciałbym się przedstawić. - głos zabrał nie kto inny jak Kook.
- Ale o tobie wszyscy wszystko wiedzą - powiedziała dziewczyna przewracając oczami.
- SaYoon może nie wie. - spojrzał na mnie.
- Fakt, nie wiem. - udawałam. - Przedstaw się.
- Serio nie wiesz ? Eghm.. To jestem Jeon Jeongguk, 17 lat. Członek zespołu Bangtan Boys..
- No oczywiście, bo bez chwalenia się tym nie dałoby rady. - wtrąciła się ToHyo.
- Ej, koniec ! Dzisiaj i tak już nic więcej nie zrobimy więc.. To by było na tyle. Chciałam powiedzieć, że bardzo miło Was poznać i mam nadzieję, że nasza współpraca się opłaci. - uśmiechnęłam się jeszcze raz do wszystkich gdy nagle zabrzmiał dzwonek.
Całe towarzystwo opuściło salę, prócz JungKook'a.
- Naprawdę nie wiedziałaś, kim jestem ? - spytał.
- Eee, no nie za bardzo. Ale teraz wiem. - odpowiedziałam i wyszłam z pomieszczenia w poszukiwaniu grupy. Wszyscy już byli pod busem. Podbiegłam do nich i wsiadłam do pojazdu, który ruszył powoli w stronę hotelu.
Gdy wraz z dziewczynami weszłyśmy do pokoju była 16:00. Od razu opowiadałyśmy sobie, jakie mamy grupy, kto do nich należy, kto jaki jest. No i oczywiście grad pytań o JungKook'a spadło na mnie. Haha, naprawdę śmiesznie się czułam opowiadając o swojej grupie, która chyba jako jedyna składała się z tak różnych ludzi. Bywa. Plotkowanie zakończyłyśmy o 19:00. Po odprawieniu wieczornej toalety położyłam się wyczerpana do łóżka. Ciekawa, co mnie czeka jutro zasnęłam, słuchając BTS - Let Me Know ..
~ * ~

Comeback ~ BTS ♥

KOCHANE A.R.M.Y.'s ! <3


Doczekaliśmy się comebacku Bangtan Boys ! Co o nim sądzicie? Czy podobają Wam się chłopcy w nowym wydaniu? A oto  MV BTS ! 
~ Moim zdaniem są świetni ! Wykonali naprawdę ciężką robotę, a efekty są zaskakujące ! 
Zdziwiłam się również, ile Polskich Fanów oglądało Showcase ! Na końcu aż się popłakałam ;; 


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

' Przez taniec do serca' - Rozdział 1.

- Spokojnie Noona, to tylko pół roku, no jak dobrze pójdzie to rok.
- ROK !?
- Ej, jedziesz z przyjaciółmi, prawda ? A chyba chcesz ukończyć kurs, hym ?
- Pewnie, ale..
- Jedziesz i koniec !
______________________________________________________________________
" Drogi Pamiętniczku.. " - oh serio ? Za ckliwe to troszkę.. Yh, jeszcze raz. " SIEMA ! " - haha od razu lepiej. " No więc nazywam się SaYoon. Jestem w połowie Koreanką w połowie Polką, z pochodzenia Angielką - totalna masakra ! No ale dzięki temu mówię w wielu językach. Dodam, że kocham tańczyć ! I tu rozwija się cała akcja. Aby ukończyć kurs i zostać tancerzem ( takim już no wiesz, prawdziwym xd ) trzeba ogarnąć sobie nauki w grupach, inaczej-pokazać swoje umiejętności, zwerbować grupę min. trzyosobową, wymyślić choreografię do wylosowanej wcześniej piosenki i wystąpić. W tym roku postanowili nam zrobić psikusa i wysyłają nas za granicę na pół roku. Po co tak długo? Biuro zażaleń w prawo xd No więc jako najstarsza i utalentowana ( hahaha ) grupa w Szkole Tańca również przystąpiliśmy do.. tego czegoś. Ale największym szokiem była szkoła, w której mięliśmy pracować przez 6 miechów ( jak dobrze pójdzie to 12 ^^ ). Otóż nasz kochany choreograf Kacper nie mógł trafić lepiej, niż na rodowe państwo mojej mamy - Koreę ! Haha a jeszcze lepsze było to, że Ja - gimnazjalistka, Klaudia i Ola - pierwszoroczniaki w technikum, wylosowałyśmy Liceum Artystyczne nr.1 w Seulu. BĘDĘ UCZYĆ TAŃCZYĆ STARSZYCH OD SIEBIE !  Czuje się taka ważna haha. Dość żartów, trzeba się pakować ! Początkowo Ola bała się jechać, bo ledwo co zna Angielski, ale ją przekonałam. Jedziemy we trzy plus Kacper i kilka chłopaków z JEGO Szkoły Tańca ( otóż my trzy jesteśmy jego podopiecznymi z innej szkoły, należącej do niejakiej Agaty, ale mniejsza z tym ). Dobra, idę spać, jutro wielki dzień ! Haha jaram się lotem samolotem. Branocka Pamiętniczku ! "
____________________________________________________________________
- SaYoon ! Wstawaj, śniadanie gotowe ! - głos mojego tatusia obudziłby umarłego. Wygramoliłam się z łóżka po czym udałam się do kuchni. Zaspana przetarłam oczy.
- Dzień Doberek. Co na śniadanko ? - spytałam.
- Jajecznica. - odpowiedziała mama nakładając ją na talerze. - Smacznego ! - dodała podając nam je.
- SaYoon - zaczął tata. - Będziemy za tobą tęsknić. Masz być ostrożna, co najważniejsze dzwoń do nas jak najczęściej. I żadnych randek !
- Tato ! - krzyknęłam urażona. - Ja również będę tęsknić. Naturalnie, że będę dzwonić. I tak, będę uważać.
- Moja mała córeczka ! - mama musiała, no musiała mnie wytargać za włosy i przytulić. No nie przeżyłaby..
Po zjdzonym posiłku udałam się do łazienki, by odprawić poranną rutynę. Gdy skończyłam była 12:20. Na 13 musiałam być pod Szkołą, a potem busem na samolot. Szybko zabrałam swoje walizki i pożegnałam się z rodzicami. Będąc już w busie Kacper upewnił się, czy są wszyscy, czy mamy dowody lub paszporty i czy każdy z nas ma bluzy z logo szkoły. Ola zabrała ze sobą słownik języka Angielskiego i Koreańskiego. Klaudia uznała, że będę jej tłumaczyć. Haha, niedoczekanie ! Po przybyciu na lotnisko o mały włos samolot nie odleciałby bez nas. Będąc już na pokładzie cały czas myślałam o tym, jaka jest ta szkoła w Korei. Zapewne dziwnie im będzie zobaczyć bardzo bladą Koreankę, która ma Polskie oczy i figurę oraz mówi w tylu językach. Haha, bardzo chciałabym zobaczyć ich reakcję.
Po trzech godzinach lotu zachciało mi się spać. Obudziłam się dopiero przed lądowaniem.Droga z lotniska do hotelu minęła bardzo szybko, bez problemów ze znalezieniem bagażu. Po przydzieleniu pokoi ( oczywiście razem z Olą i Klaudią miałyśmy jeden, wspólny ) wbiegłyśmy do niego i zaczęłyśmy się rozpakowywać.
- Ahh, to niesprawiedliwe, że miałyśmy tylko miesiąc wakacji.. - jęczała Klaudia. To fakt. Był sierpień, więc nie wypoczęłyśmy tak, jak trzeba. Naszą naukę w Polsce zawiesili, gdyż miałyśmy tutaj uczyć tańczyć, ale dla świętego spokoju nauczycieli wzięłyśmy podręczniki do wieczornej nauki. Taa, pewnie, bo będę się uczyć xD. Oczywiście po naszym powrocie dostanę do ręki wielki test, by skończyć gimnazjum, a dziewczyny pierwszą klasę technikum, ale mniejsza.
- Może i nie sprawiedliwe, ale za to nie będziesz musiała wstawać bardzo wcześnie, gdyż zajęcia w Artist School mamy od 10 - dodała Ola po czym wszystkie trzy odetchnęłyśmy, kończąc rozpakowywanie.
- Nie wiem ja Wy, ale ja muszę obejrzeć hotel. - powiedziałam z entuzjazmem. - Któraś idzie ze mną ?
Ha, myślicie, że któraś się ruszyła ? Tłumaczyły się zmęczeniem ale ja je rozumiem, wyspałam się już w samolocie a one nie. Więc poszłam sama. Szłam korytarzem do windy, by zjechać na parter gdy nagle ktoś we mnie wpadł. Upadłam na podłogę klnąc pod nosem, oczywiście po Polsku.
- Miahnae, miahnae ! - jakiś chłopak krzyczał mi do ucha. - Nic ci nie jest ? Miahnae !
- Nic mi nie jest i przestań przepraszać. - powiedziałam próbując wstać.
- Zaczekaj, pomogę Ci. - chłopak jeszcze oszołomiony postawił mnie na nogi. Spojrzałam na niego. Nie był jakoś tam zniewalająco piękny, ale swoją urodę miał.
- Komawo za pomoc. - powiedziałam kierując się do windy.
- Jeszcze raz przepraszam. Hey, a ja Ci na imię ?
- SaYoon. - odpowiedziałam gdy drzwi windy się zamknęły. Zjechałam na parter i wyszłam na hol. Podeszłam do maszyny z kawą i zakupiłam Latte Macchiato. Już miałam wracać do pokoju gdy zaczepił mnie ten sam chłopak, który wpadł na mnie dosłownie przed sekundą.
- Nie zdążyłem się przedstawić. Jestem TaeHyung - uśmiechnął się.
- Miło mi poznać. - odwzajemniłam uśmiech.
- Wiesz, podczas pomagania Tobie, przyjrzałem Ci się i nie wyglądasz mi na.. typową Koreankę. - zamyślił się.
- Bo nią nie jestem. Jestem w połowie Polką, w połowie Koreanką, a pochodzenie z dziada pradziada mam angielskie. Wiem, strasznie pokręcone. Kiedyś tam Ci wyjaśnie. Jeśli oczywiście się jeszcze spotkamy. - upiłam łyk kawyę
- A co tu robisz? - spytał, przyglądając się mi z zaciekawieniem.
- Przyjechałam wraz z grupą ze Szkoły Tańca z Polski, by uczyć w jednym z Art School.
- Czy to liceum ma nr. 1 ?
- Tak a ..
- Chodzę do tej szkoły ! Jestem tam tancerzem! - Tae nie ukrywał radości.
- Czyli jednak się jeszcze spotkamy. - powiedziałam z uśmiechem. - Mykam do pokoju, jutro mamy być u Was o 10, muszę się przygotować.
- To pa. - chłopak pomachał mi. Wsiadłam do windy. Gdy weszłam do pokoju znów napiłam się kawy. Klaudia spała, a Ola słuchała muzyki. Gdy mnie spostrzegła, spytała:
- I jak tam hotel?
- Niezły. Poznałam nowego kolegę. A raczej wpadł na mnie. Okazało się, że jest tancerzem w tej szkole, do której jutro idziemy. - zamyśliłam się .
- A przystojny ? - ze snu zbudziła się Klaudia.
- Jak chcesz sprawdzić, to może się jeszcze gdzieś tu kręci. - zaśmiałam się posyłając jej 'swój uśmieszek'.
- Chodźmy spać, jutro wielki dzień. - Ola najwyraźniej była mocno zmęczona. Ja zaś po wypiciu kawy trzymałam się jeszcze na nogach, więc postanowiłam wziąć prysznic. Siedziałam w łazience chyba z godzinę, ale wiadomo jak to SaYoon, w toalecie siedzi najdłużej. Po wyjściu obie już spały więc ja również ułożyłam się wygodnie w swoim łóżku i zasnęłam.
.~ * ~


' Przez taniec do serca ' ~ pierwsze rozdziałowe opowiadanie ! // BTS- JungKook -- wprowadzenie

~ Opowiadanie ~ BTS ~ Przez taniec do serca
Główni bohaterowie :
* SaYoon White ~ Polka. Matka pochodzenia Koreańskiego, ojciec Polak. Imię nadała jej mama, nazwisko zaś ma po dziadku - Angilku. Data urodzenia : 31.07.1999, Polska. Hobby: taniec, rysunek, muzyka. Ulubione jedzenie : wszelkie fastfoody oraz kapusta (?) Uwielbia: horrory, dobrą muzykę, poznawać nowe języki. Nie znosi: fałszywych ludzi, rasizmu, wszelkiej przemocy. Nawyki : chowanie dłoni w rękawy, przygryzanie dolnej wargi ( gdy się denerwuje )zaciskanie pięści i przykładanie ich do twarzy, zakrywając usta oraz nos ( w czasie, gdy się boi ), mówienie w różnych językach w stresie.Uzależnienia : żucie gumy. Ulubiona liczba: 7





* Jeongguk Jeon, Koreańczyk. Członek zespołu Bangtan Boys , maknae, raper, tancerz, wokal. Data urodzenia: 01.09.1997, Korea. Hobby: rysowanie, taniec. Ulubione jedzenie : pizza, chleb - wszystko, co zawiera mąkę. Nawyki : częste kichanie, pociąganie nosem ( w czasie kataru ), chowanie dłoni w rękawy. Ulubiona liczba: 1



 Bohaterowie poboczni : BTS, rodzina White, Klaudia i Ola ( najlepsze przyjaciółki SaYoon ) Kacper ( choreograf SaYoon, Oli i Klaudii ) , Yeong Yeorin ( tancerka, przyjaciółka SaYoon) , Hyoon TeaHyung / Paeyo Hyorin / Eteo YeoMin ( tancerze w Art School ).
~ * ~